piątek, 29 sierpnia 2008
Pewna kobieta miała dwóch synów - optymistę i pesymistę. Chciała im kupić coś pod choinkę, więc pesymiście kupiła śliczną kolejkę elektryczną, a na prezent dla optymisty zabrakło jej pieniędzy, toteż włożyła do pudełka końską kupę.
Nadchodzi Gwiazdka, dzieci rozpakowują prezenty:

Pesymista - "Jaka chujowa kolejka..., pewnie zaraz się zjebie.."

Optymista - "O rajuś!!! Dostałem konia!!!! Tylko gdzie on spierdolił?!



poniedziałek, 18 sierpnia 2008
Wczoraj wybrałem się na imprezę z moimi kolegami. Powiedziałem żonie, że wrócę o północy. 'Obiecuje Ci kochanie, nie wrócę ani minuty później'- powiedziałem i poszedłem. Ale impreza była cudowna. Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, ze zapomniałem o godzinie!!! Kiedy wróciłem do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tę wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałem, że moja żona się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłem sam kukać jeszcze 9 razy... Byłem z siebie bardzo dumny i zadowolony, że chociaż pijany w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu uniknąłem awantury!!! Szybciutko położyłem się do lóżka, myśląc jaki to ja jestem inteligentny! Ha!!!!!!
Rano, podczas śniadania, żona zapytała o której wróciłem z imprezy, więc jej powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak obiecałem. Nic nie powiedziała, nawet nie wyglądała na podejrzliwą. '…ufff, jak dobrze, jestem uratowany....' - pomyślałem i prawie otarłam pot z czoła. Żona, po chwili, spojrzała na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłem ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak???? A dlaczego?' A ona na to: Widzisz, dziś w nocy kukułka zakukała 3 razy, potem krzyknęła 'O kurwa!!!', zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem powaliła się koło mnie kukając ostatni raz, puściła głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać...
czwartek, 14 sierpnia 2008
Blondynka startuje w teleturnieju.
Prowadzący zadaje pytanie:
- Myli się tylko raz?
Blondynka myśli, myśli i odpowiada:
- Brudasy?
wtorek, 12 sierpnia 2008

Panie,
daj mi siłę,
do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić,
odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.


Spraw abym uważał,
czy palce które przydeptuję dziś,
nie są połączone z dupami,
w które będę musiał włazić jutro.


Pomóż mi zawsze dawać z siebie w pracy 100%...
12% w poniedziałek
23% we wtorek
40% w środę
20% w czwartek
5% w piątek


I pomóż mi pamiętać.....
kiedy mam naprawdę zły dzień
i zdaje mi się, że wszyscy dookoła chcą mnie wkurwić,
niech nie zapomnę,
że do zrobienia smutnego wyrazu twarzy potrzeba aż 42 mięśni,
a tylko 4 do wyprostowania środkowego palca
i powiedzenia im, że mogą mi skoczyć!


poniedziałek, 11 sierpnia 2008
Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: "Jestem ślepy, proszę o pomoc". Mężczyzna, który przechodził obok niego, zauważył, że jego kapelusz jest prawie pusty, zaledwie parę groszy... Wrzucił mu kilka monet, po czym bez pytania niewidomego o zgodę wziął jego kartonik, odwrócił na drugą stronę i coś napisał...

Tego samego popołudnia, ten sam mężczyzna znowu przechodził obok tego samego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest pełen monet. Niewidomy rozpoznał kroki człowieka i zapytał go czy to on odwrócił kartonik i co na nim napisał......
Mężczyzna odpowiedział: " nic co nie byłoby prawdą. Przepisałem Twoje zdanie tylko troszkę inaczej."
Uśmiechnął się i oddalił....
Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było napisane:
"Dziś wszędzie dookoła jest wiosna. A ja nie mogę jej zobaczyć..."

Zmień swoją strategię jeśli coś nie jest tak jak być powinno, a zobaczysz, że będzie lepiej...


Archiwum
Zakładki:
Nadja zdejmuje
Nadja zdejmuje cz.2