czwartek, 22 grudnia 2005

Mój przyjaciel otworzył szufladkę w komodzie swojej żony i wyjął z niej mały pakiecik owinięty w bibułkę.
- To - powiedział - nie jest zwykłe zawiniątko - to jest bielizna osobista. Wyrzucił opakowanie ukrywające zawartość i przyjrzał się jedwabnej, wykończonej koronką bieliźnie - Kupiłem to jej, kiedy pierwszy raz pojechaliśmy do Nowego Jorku 9-10 lat temu, nigdy jej nie założyła czekała z tym na jakąś specjalną okazję!
- Więc dobrze – pomyślał, dzisiaj zdarzyła się ta odpowiednia okazja. Zbliżył się do łóżka i ułożył bieliznę przy jej głowie, obok innych rzeczy. Niedługo złoży ją do trumny. Po krótkiej chorobie wczoraj zmarła. Potem patrząc się w moją stronę powiedział:
- Każdy dzień, który przeżywasz jest tą specjalną okazją. Nasze okazje już minęły. Nie warto było zostawiać wszystkiego na potem.
Te słowa zapadły mi w pamięć, mam je ciągle na myśli - one zmieniły moje życie
Teraz więcej czytam a mniej sprzątam. Siadam na tarasie i rozkoszuję się urodą okolicy bez poczucia winy, że nie wypieliłam ogródka. Spędzam więcej czasu z moimi bliskimi i przyjaciółmi a mniej pracując.
Zrozumiałam, że życie to ciągłość doświadczeń, które trzeba przeżywać w radości, a nie próbować je przetrwać lub ścierpieć. Już niczego nie odkładam na potem, piję codziennie z moich antycznych, ulubionych filiżanek. Zakładam nowe ubranie na zakupy w supermarkecie, jeżeli tylko zdecyduję, że mam na to ochotę. Nie zachowuję moich najlepszych perfum na specjalne imprezy tylko używam ich codziennie, kiedy pragnę poczuć je na sobie. Zdania zaczynające się od "pewnego dnia", "kiedyś" znikają z mojego słownika. Jeżeli coś jest warte zobaczenia, usłyszenia lub przeżycia, chcę to zobaczyć, usłyszeć i przeżyć teraz.
Nie wiem co zrobiłaby żona mojego przyjaciela, gdyby wiedziała, że nie będzie jej tu dzisiaj między nami i przyjmujemy to z taką nieświadomą lekkością, mam nadzieję, że poszłaby zjeść do restauracji chińskiej - jej ulubionej.
To te malutkie nie zrobione rzeczy najbardziej by mnie bolały gdybym wiedziała, że moje godziny są już policzone. Byłabym niepocieszona i smutna, że nie mówiłam wystarczająco często moim braciom i dzieciom jak bardzo ich kocham. Od już i teraz nie staram się opóźnić, przeczekać ani wstrzymać niczego co mogłoby wprowadzić mnie w dobry humor, dać powód do radości i śmiechu, i każdego dnia powtarzam sobie, że dzień dzisiejszy jest wyjątkowy.

Każdy dzień, każda godzina, każda minuta - nią jest!!

sobota, 17 grudnia 2005
Najpierw przeczytaj tekst
Pewien Australijski farmer był zdziwiony faktem, że znikają mu owce z jego farmy. 
Po kilku tygodniach, podczas których znikały owce, farmer ten
podjął decyzję o założeniu ogrodzenia pod napięciem elektrycznym.
Oto, co po
pewnym c
zasie znalazł:

















czwartek, 15 grudnia 2005
czwartek, 08 grudnia 2005
poniedziałek, 05 grudnia 2005
Przyjrzyj się zdjęciu. Która twarz jest wg Ciebie zła, a która dobra.
Teraz odejdź od monitora na 3-4 m i spójrz jeszcze raz.




Archiwum
Zakładki:
Nadja zdejmuje
Nadja zdejmuje cz.2